Do właścicieli małych psów w misjach samobójczych: używaj smyczy!

Kiedy po raz pierwszy spotkałem Napoleona (to nie było jego prawdziwe imię, ale by mu pasowało) był w szoku. Dosłownie. Pięcioletni Chihuahua został „zaatakowany” przez „Pit Bulla”. Za chwilę wrócę do cudzysłowów.



Szok na potrzeby tego artykułu nie ma nic wspólnego z wygraną na loterii lub odkrywaniemMauryże w rzeczywistości nie jesteś ojcem swojego dziecka. Mówię o prawdziwym szoku: fizjologicznym stanie, w którym układ krążenia nie może dostarczyć organizmowi krwi, tlenu i składników odżywczych. W przypadku Napoleona nastąpił szok w wyniku rozległej traumy.

Zwykle zadziorny (według jego właścicieli) Chihuahua był przytomny, ale wyraźnie oszołomiony. Jego oczy patrzyły tępo przed siebie. Jego dziąsła były bladoróżowe, a puls słaby. Ku mojemu zdziwieniu oddychał normalnie; jednak nie byłem w stanie słuchać jego płuc, ponieważ skóra została zerwana z przodu 40 procent jego ciała. Tkanka podskórna i mięśnie były odsłonięte od jego szyi do połowy brzucha. Głębsza rana kłuta obejmowała prawą stronę klatki piersiowej. Za każdym razem, gdy oddychał, wydawało mu się ssanie.





Ta rana ssąca była bliska zabicia Napoleona. Powodował stan zwany odma opłucnową, w którym płuca zapadają się i nie mogą dostarczyć powietrza do krwiobiegu.

Kiedy straciłeś 40 procent skóry i nie jest to twój największy problem, masz poważne kłopoty.

Technicy umieścili cewnik IV i zaczęli podawać płyny, środki przeciwbólowe i antybiotyki. Założyłem nasmarowaną jałową rękawiczkę lateksową na ranę ssącą, aby powstrzymać postęp odmy opłucnowej. Monitorowaliśmy ciśnienie krwi i próbowaliśmy ustabilizować Napoleona przed operacją.



Na pierwszy rzut oka mogłem się domyślić, co się stało. A kiedy rozmawiałem z właścicielami, moje podejrzenia się potwierdziły. Napoleon nie został zaatakowany; raczej przegrał walkę. To była walka, którą rozpoczął. Był bez smyczy i postanowił spróbować skopać tyłek większemu psu na smyczy. Drugi pies może, ale nie musi być Pit Bullem - za każdym razem, gdy mały pies przegrywa walkę z większym psem (a mały pies zawsze przegrywa), większy pies automatycznie staje się Pit Bullem w umysłach świadków. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​Pit Bulle nie są bardziej skłonne do udziału w walkach niż jakakolwiek inna rasa.

„Pit Bull” złapał Napoleona, ugryzł i potrząsnął. Ukąszenie spowodowało zagrażającą życiu ranę ssącą. Wstrząs sprawił, że Napoleon został żywcem oskórowany (ten typ urazu nazywa się degloving).



Takie rzeczy zdarzają się cały czas. Każdego dnia, kiedy idę na spacer (co jest każdego dnia), widzę małe psy bez smyczy lub na końcach 20-metrowych elastycznych płytek z nieuważnymi właścicielami, którzy wysyłają SMS-y lub rozmawiają z sąsiadami. Te psy często próbują stanąć twarzą w twarz z moim kumplem Busterem (waga: 65 funtów). Mam szczęście, że mam psa, który jest wyjątkowo delikatny; nie skrzywdziłby pchły, nie mówiąc już o Chihuahua. Niemniej jednak opracowałem rutynę: za każdym razem, gdy mały pies próbuje walczyć z Busterem, upominam mojego kumpla (na tyle głośno, aby drugi właściciel mógł go usłyszeć), aby nie pomagał mu popełnić samobójstwo. Do tego czasu bez wątpienia mam reputację bierno-agresywnej osoby w mojej okolicy, ale przynajmniej żadne małe psy nie zaszkodziły mojemu psu.

W weterynarii istnieje nazwa tego zespołu: nazywa się go duży pies-mały pies lub BDLD. Mały pies może doznać urazów, w tym złamań kości, uszkodzenia mózgu, zastawionych oczu, pękniętej śledziony, złamań kręgosłupa oraz, jak widzieliśmy, odmy opłucnowej i skaleczeń. Początkowe kontuzje często to dopiero początek; Miażdżące uszkodzenie tkanek może zająć kilka dni, a wiele psów z urazami BDLD umiera po kilku dniach na weterynaryjnych oddziałach intensywnej terapii.

Udało nam się ustabilizować Napoleona i zabrać go na operację. Moim najwyższym priorytetem była rana ssąca, która została naprawiona wielowarstwowym szwem resorbowalnym (obawiałem się, że dojdzie do rozległej infekcji klatki piersiowej, ale odma opłucnowa była z konieczności moim priorytetem). Założono rurkę piersiową i przez następne dwie godziny starałem się z powrotem skleić skórę. Napoleon przetrwał noc i kilka następnych męczących dni i ostatecznie był w stanie wrócić do domu.

dabney coleman health

Miałem przywilej drugiego spotkania z Napoleonem dwa tygodnie później. Jego klatka piersiowa nie została zakażona, a ku mojemu zdziwieniu i radości zagoiła się duża część rany skóry; mała (która jest terminem względnym - obejmowała około 10 procent jego ciała) część skóry została zdewitalizowana i goiła się naturalnie za pomocą bandażowania. Jego właściciele mieli rację co do tego, że jest zadziorny: próbował mnie ugryźć, kiedy go oceniałem i zmieniałem bandaż.

Ostatnio słyszałem, że Napoleon żyje, no i chodzi tylko na smyczy. Jeśli nie jesteś bardzo uważny, a Twój pies doskonale pamięta, polecam, aby Twój pies również chodził tylko na smyczy. Zwłaszcza jeśli jest wystarczająco mały, aby zmieścić się w ustach „Pit Bulla”.

Masz pytanie do dr. Barchasa? Zapytaj naszego weterynarza w komentarzach poniżej, a Twój temat może zostać przedstawiony w nadchodzącej kolumnie. (Pamiętaj, że jeśli masz sytuację awaryjną, natychmiast udaj się do weterynarza!)